Obserwatorzy

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

pożyteczny kot

No i znowu kot. Tym razem malutki, taki w sam raz na igielnik.
Kot-igielnik poleciał do Krakowa, w prezencie dla Zashevki, która wiedziała, że Skarpeta jest dłuższa od Kłopota.


9 komentarzy:

  1. bardzo milusi koteczek:)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaglądam, zaglądam, tylko po cichutku :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. tkanina jest też milutka, więc można go i przytulić ;-)

      Usuń
  3. kocham kociaki, ty stworzylas istne cuuudo :))

    (zapraszam do glosowania w sondzie)

    OdpowiedzUsuń
  4. igielnik? i jak tu w takiego słodziaka ostre igły i szpilki wkłuwać???

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zaglądacie, a tym bardziej, że piszecie :-) Ania