Była poduszka deszczowa, to jest i poduszka letnia. Ostatnio niewiele mamy słońca, i niby jest ciepło, ale kiedy znowu będzie lato?.... I tak mi się zatęskniło, że wyjęłam ciepłe kolorki i uszyłam taką poduszkę:
Emanuje z niej ciepło i spokój - taki leniwy dzień na plaży.... Ach, a w tym roku byliśmy na takiej plaży, gdzie nie musieliśmy robić wyścigów, aby zająć miejsce na plaży. Plaża po prostu czekała na nas. Oj, lata mi się chce...lata...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję, że zaglądacie, a tym bardziej, że piszecie :-) Ania