Też tak macie? Pora deszczowa zmieniła się w jesień :-( i to taką deszczową i szarą. Dobrze chociaż, że zieleń jest taka żywa, przynajmniej ma się nadzieję, że może lato jednak do nas zawita...
Zazwyczaj opieram się takim prośbom, szczególnie kiedy mam zapas danego zwierzaka. Ale ta dziewczynka zaglądała do mnie wiele razy. Widać było, że celem jest sówka. Niestety za każdym razem dziewczynka wychodziła z zawiedzioną miną, chociaż tata bardzo się starał pomóc wybrać tą jedyną. No, a dziewczynka tej jedynej, na moich półkach nie odnajdywała...Aż udało nam się porozmawiać. Zanotowałam z powagą zamówienie, bo dziewczynka bardzo, ale to bardzo nieśmiała jest! I oto mogę zaprezentować wymarzoną sówkę pewnej dziewczynki:
Sama jestem zaskoczona, że wyszła tak cukierkowo słodka :-). Może to po prostu zasługa tkaniny w ptaszki...
Miłego dnia Kochani, kolorowego jak ta sówka :-)